Brałam udział w skoku w dal i biegu na 600 metrów. Jeśli chodzi o to pierwsze to moje wyniki są następujące:
Pierwszy skok: 2.55 m.
Drugi skok: 2.46 m.
Trzeci skok: 2.30 m.
Ha, jakoś bardzo źle nie jest, ale dobrze też nie. Trudno się mówi. Po skoku miałam buty, skarpetki, a nawet trochę stopy w piasku.
Gdy biegłam to sześćset metrów, sapałam jak ciuchcia parowa i o mało nie wyplułam sobie płuc (podobnie jak inne zawodniczki). Gdy dopadłam na metę od razu padłam na ziemię, a potem podniosłam się, jeszcze trochę podyszałam, a potem zwyczajnie wstałam i napiłam się wody. O dziwo, serce nie waliło mi w piersi, lecz prawie w ogóle nie czułam jego bicia.
"No dobra, świetnie, ale która byłaś na mecie?!"-spytacie pewnie z zirytowaniem.
Ha, nie wiem. Nie liczyłam. Byłam tak może odrobinę na końcu, ale nie ostatnia. Nie poszło mi dobrze- no i? Liczyła się fajna zabawa:-)
A wielki powrót włoskiego? O co kaman? Dwa razy próbowałam się uczyć tego pięknego języka. Za pierwszym razem nie wyszło- nie miałam materiałów, a internet to nie zawsze dobre wyjście. Za drugim było o wiele lepiej- tata zaczął mieć ambitne plany do nauki języków i nakupował pełno materiałów do nauki angielskiego, hiszpańskiego, francuskiego, niemieckiego i włoskiego właśnie. Zaczęłam więc się uczyć, ale potem okazało się, że nie mam za wiele czasu. Lecz teraz postanowiłam porządnie się za to wziąść (o językach obcych napiszę w innym poście). Zaczynam od włoskich "Rozmówek" Beaty Pawlikowskiej. Plus podręcznik "Włoski nie gryzie". Potem się zobaczy.
Pozdrawiam i miłego weekendu majowego!!!
POLA
Gratuluję, międzynarodowy konkurs to jednak coś :) Uwielbiam język włoski, piękny jest, mam słownik, ale jakoś do niego nie zaglądam - kto wie, może kiedyś się przełamię.
OdpowiedzUsuńGratulacje, to naprawdę wielkie osiągnięcie. Cały czas zadziwiasz mnie z tymi książkami, czytasz je z prędkością światła! :O
OdpowiedzUsuńzupamarzen.blogspot.com
Wielkie gratulacje odnośnie konkursu takiej rangi :>
OdpowiedzUsuńJak ja nie lubię biegu na 600 m... zawsze druga, zawsze :|
O, włoski to jeden z moich ulubionych języków obcych, chociaż jeszcze bardziej lubię hiszpański. Niestety, żadnego z nich nie mogę się uczyć w szkole, zaś mamy nie przekonam na zakup jakichkolwiek do tego celu podręczników. No cóż. Również miłej i udanej majówki życzę.
Pozdrawiam.
Zapraszam: http://konie-filmy-ksiazki.blogspot.com/
Gartulacje sama chciałabym wygrać taki konkurs:p A w zawodach też wybrałabym bieg na 600m^^
OdpowiedzUsuń