wtorek, 9 kwietnia 2013

W krainie fantasy

Jak pewnie wiecie (albo nie wiecie) jestem fanką książek fantasy. Percy Jackson, Kendra i Seth z "Baśnioboru", Gwendolyn z "Trylogii czasu", Eragon i jego smoczyca Saphira, czy też Oksa Pollock to moi dobrzy przyjaciele. Czytam ich przygody z zapartym tchem. Czy chciałabym znaleźć się na ich miejscu i przeżywać to samo co oni?
Ha, zapewne zdziwi was odpowiedź- niezupełnie.
Na początek, dlaczego nie- daleko mi od pięknej wojowniczki typu Aria z "Eragona" czy Annabeth z "Percy'ego Jacksona". Pewnie, gdyby przyszło by mi walczyć z jakimś potworem, wypłynąć na morze pełne np. syren, ohydnych kreatur, pokonać jakąś złą wiedźmę, okrutnego maga, władcy-tyrana... Spanikowałabym. Jeśli chodzi o moje fizyczne możliwości, jak wykazało badanie są "dostateczne". No,gdyby ktoś nauczył mnie walczyć mieczem, lub strzelać z łuku, poradziłabym sobie. Lecz nie mam np. magicznych umiejętności, a one zawsze się przydają postaciom z moich książek.
A teraz pewnie powiecie: "No dobra, dobra, ale gdybyś trafiła do świata fantasy z magicznymi mocami?"
Ha, chodzi o moją odwagę. Nie jestem tchórzem, ale skoro czasem boję się stanąć na rękach, jak miałabym z kamienną twarzą rzucić się z mieczem na... No nie wiem, chociażby smoka? Cóż, w sumie nie mam pojęcia, jakbym się np. właśnie w takiej sytuacji zachowała. Czasami, gdy czytam książkę, myślę o tym. I nie wiem. Trudno mi to sobie wyobrazić.
Hm, ale z drugiej strony... Czasem marzę, że mam niesamowite, magiczne umiejętności, jestem pięknym elfem, dojeżdżam ogromnego smoka, który jest mi posłuszny, albo latam na ślicznym pegazie, czy cwałuję na uroczym jednorożcu, z pasją wywijam mieczem jak zawodowiec i wszystkich pokonuję, lub też strzelam celnie z łuku, odkrywam niesamowite rzeczy, podróżuję w czasie, zwiedzam rezerwat pełen magicznych stworzeń, latam na  moich skrzydłach...
Marzenia to piękna rzecz, prawda? Mam dosyć bujną wyobraźnię, więc mogę wyobrazić sobie siebie nawet z łukiem- chociaż w rzeczywistości, pewnie strzelałabym zamiast w ludzi, w drzewa, niebo, albo ziemię.
Przyznajcie się- były momenty, w których chcieliście znaleźć się w krainie fantasy, co?
Pozdrawiam,
P.

2 komentarze:

  1. Ja miałam napisać o fantasy... Tak chciałabym się w takiej krainie znaleźć i latać ponad chmury oraz zabijać złe moce^.^

    OdpowiedzUsuń
  2. To jest naprawdę wspaniałe, że jeśli naprawdę nie możemy znaleźć się w takiej magicznej krainie, to przynajmniej możemy sobie wyobrazić, co byśmy w niej robili. Ja szczerze powiedziawszy, musiałabym najpierw lepiej poznać siebie, żeby wiedzieć, jak bym się zachowała.

    OdpowiedzUsuń