Narratorką powieści jest sama Jane, co jest na pewno plusem książki. Drugim są wspaniale wykreowane postacie, zwłaszcza główna bohaterka i pan Rochester- ona jest skromna, ale odważna, śmiała, wrażliwa, bystra, ma wrodzony zmysł obserwacji, on jest bogaty, towarzyski, dowcipny, o lekko specyficznym poczuciu humoru, dobry, skory do poświęceń. Trzecim są tajemnice- tak, w tym dziewiętnastowiecznym romansie są tajemnice godne kryminału! Książka jest nieprzewidywalna, stale nas zaskakuje. Wszystkie emocje są doskonale opisane. Styl pisarki trudno nazwać lekkim, ale jest przyjemny i powieść dobrze się czyta. Na jej początku mamy sceny z dzieciństwa Jane, a potem z czasów gdy ma osiemnaście, dziewiętnaście lat. Dla niektórych osób może wydawać się czasami nudna, albo język może być za trudny. Jednak książka ta moim zdaniem jest naprawdę świetna i teraz mam zamiar obejrzeć film- tylko jest tyle ekranizacji, że nie wiem którą wybrać... Może wy mi polecicie, bo już oglądaliście?
Powieść gorąco polecam, zwłaszcza dla romantyczek, miłośniczek tajemnic, czy fanek książek z dawnych lat. Nie wiem jak wy, ale ja podczas czytania takich książek wyobrażam sobie, że to ja tam jestem, w sukni i kapeluszu oraz łamiąc wszystkie tamtejsze kowenanse przeżywam namiętną miłość...
Pozdrawiam,
POLA
PS: Może wejdziecie czasem na tego mojego drugiego bloga? (swiatjestpelenmagii.blogspot.com)
Po pierwsze wielki szacun dla Ciebie za prędkość z jaką przeczytałaś tą książkę. Jestem pod dużym wrażeniem.
OdpowiedzUsuńNa razie jestem na etapie Thornfield, więc uchyliłaś mi rąbka tajemnicy ;)
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń