Teraz, kiedy jesteśmy starsi, głównie na przerwach gadamy, a większość gra na komórkach.
Ale dzisiaj na kilku przerwach było super!
Przed lekcjami, 6 dziewczyn(w tym ja) i 3 chłopaków grało w piłkę nożną, na wąskim korytarzu, małą piłeczką. Bramką były schody (gdy ktoś przechodził, przerywaliśmy "akcję" i przepuszczaliśmy). Nie było drużyn, każdy walczył o piłkę samodzielnie. Ten kto strzelił gola, szedł na bramkę (ja strzeliłam raz). Może brzmi to bez sensu, ale było serio fajnie:-)
A jeszcze potem, na 2 czy 3 przerwach, graliśmy w butelkę. Pewnie to znacie: siada się w kółku, jedna osoba kręci butelką, na kogo wypadnie, ten wybiera: pytanie lub wyzwanie i osoba kręcąca wymyśla dla niego albo to, albo to. Najfajniej jest, kiedy są wyzwania. W naszej grze, były np. takie (teraz wymieniam te, które miały dziewczyny): pocałuj w policzek/przytul jakiegoś chłopaka (cóż, niektórzy chłopacy uciekali...), usiądź jakiemuś chłopakowi na kolanach, uklęknij przed jakimś chłopakiem i spytaj go, czy chce za niego wyjść, ucałuj inną dziewczynę w rękę i zapytaj: "Matyldo, czy mogę być twoim mężem?", itd. Znowu było wesoło:-D
No i na koniec tego posta, po prostu muszę się pochwalić, nie wytrzymam...
Dostałam 6 z akcji z polskiego (100%)!!!
Pozdrawiam,
P.
Haha, jestem ciekawa, w której jesteś klasie, bo u mnie w szkole, wszyscy śmieją się z osób, które siedzą na przerwie i na przykład rzucają się kulkami z papieru. Ale mimo wszystko cały czas pamiętam tą dobrą zabawę podczas berka na przerwie :D
OdpowiedzUsuńAle rzucanie się kulkami z papieru to jednak coś innego, niż to, co opisałam. Poza tym, jeśli chodzi o np. grę w butelkę, to nie jest jakaś bardzo dziecinna gra.
UsuńGdy byłam młodsza wraz z moją klasą bawiliśmy się w podobną grę. Fajnie powspominać te stare czasy...
OdpowiedzUsuńto ja: http://niezapisanakartka.blogspot.com/ ^.^
Ciekawy artykuł. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuń