czwartek, 11 kwietnia 2013

Szkolne sprawy

Szkoła ma tą niewątpliwą zaletę, że są tam przerwy między lekcjami. Co robiliście na nich w młodszych klasach? Pewnie biegaliście, bawiliście się. Do dzisiaj pamiętam grę, w którą grałam z koleżankami na korytarzu- nazywała się "Alkoholik". Jedna osoba była alkoholikiem i uciekała przed resztą- policjantami. "Więzieniem" była wnęka między szafkami. Gdy alkoholik został złapany, policjanci zadawali mu pytania typu "Jak się nazywasz?" Oczywiście, alkoholik odpowiadał dziwnie, typu "niebieski arbuz". Wiem, pewnie ta zabawa wydaje wam się okropnie głupia- mi teraz też. Ale było strasznie wesoło i miałyśmy z tego niezłą zabawę:-)
Teraz, kiedy jesteśmy starsi, głównie na przerwach gadamy, a większość gra na komórkach.
Ale dzisiaj na kilku przerwach było super!
Przed lekcjami, 6 dziewczyn(w tym ja) i 3 chłopaków grało w piłkę nożną, na wąskim korytarzu, małą piłeczką. Bramką były schody (gdy ktoś przechodził, przerywaliśmy "akcję" i przepuszczaliśmy). Nie było drużyn, każdy walczył o piłkę samodzielnie. Ten kto strzelił gola, szedł na bramkę (ja strzeliłam raz). Może brzmi to bez sensu, ale było serio fajnie:-)
A jeszcze potem, na 2 czy 3 przerwach, graliśmy w butelkę. Pewnie to znacie: siada się w kółku, jedna osoba kręci butelką, na kogo wypadnie, ten wybiera: pytanie lub wyzwanie i osoba kręcąca wymyśla dla niego albo to, albo to. Najfajniej jest, kiedy są wyzwania. W naszej grze, były np. takie (teraz wymieniam te, które miały dziewczyny): pocałuj w policzek/przytul jakiegoś chłopaka (cóż, niektórzy chłopacy uciekali...), usiądź jakiemuś chłopakowi na kolanach, uklęknij przed jakimś chłopakiem i spytaj go, czy chce za niego wyjść, ucałuj inną dziewczynę w rękę i zapytaj: "Matyldo, czy mogę być twoim mężem?", itd. Znowu było wesoło:-D
No i na koniec tego posta, po prostu muszę się pochwalić, nie wytrzymam...
Dostałam 6 z akcji z polskiego (100%)!!!
Pozdrawiam,
P.

3 komentarze:

  1. Haha, jestem ciekawa, w której jesteś klasie, bo u mnie w szkole, wszyscy śmieją się z osób, które siedzą na przerwie i na przykład rzucają się kulkami z papieru. Ale mimo wszystko cały czas pamiętam tą dobrą zabawę podczas berka na przerwie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale rzucanie się kulkami z papieru to jednak coś innego, niż to, co opisałam. Poza tym, jeśli chodzi o np. grę w butelkę, to nie jest jakaś bardzo dziecinna gra.

      Usuń
  2. Gdy byłam młodsza wraz z moją klasą bawiliśmy się w podobną grę. Fajnie powspominać te stare czasy...
    to ja: http://niezapisanakartka.blogspot.com/ ^.^

    OdpowiedzUsuń