poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Śmigus-dyngus i Prima aprilis naraz!

Dzisiejszego dnia, o godzinie prawie dziewiątej, gdy spałam słodkim, spokojnym snem, do mojego pokoju weszli rodzice i swoimi głosami mnie obudzili. stali dziwnie wyprostowani, prawie na baczność i po ich dziwnych minach odkryłam, że coś jest nie halo. Po chwili tata wyjął zza pleców spryskiwacz z wodą i zaczął na mnie psikać. Mama podała mi litościwie pistolet na wodę, żebym mogła się bronić, lecz byłam jeszcze zaspana, więc na początku zamiast psikać w tatę psikałam w siebie... Potem skończyła się nasza walka, a tata powiedział mi:
-Cały śnieg się stopił, świeci słońce!
Już miałam wyjrzeć przez okno, żeby to zobaczyć, lecz wtedy krzyknął: "Prima aprilis!" (Mało tego, że nie było i nie ma słońca, to spadło jeszcze więcej śniegu, który teraz znowu pada...)
Hm, zawsze to ja go nabierałam i pierwsza oblewałam wodą. Dzisiaj mnie uprzedził... Niech to!

Na Wielkanoc dostałam:
-książkę
-dwie płyty Michaela Jacksona (jestem jego fanką)
- słodycze
-farby do szkła, które wykorzystałam wczoraj do namalowania mojego dzieła- nie jestem wielką artystką, lecz wyszło mi całkiem nieźle.
-pieniądze
-ubrania (to w sumie przed świętami)
Wczoraj było bardzo miło, było smaczne jedzenie i miła atmosfera. A u was?
Pozdrawiam i mokrego Śmigusa (żeby tylko woda nie zamarzła w locie!)
P.

3 komentarze:

  1. Narazie się nie oblewałam, ponieważ szykowałam się do wyjazdu, ale jak tylko wysiądę z samochodu na pewno ktoś dostanie śnieżką. Tak w tym roku zamiast wody będę używała śniegu^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja chora , więc siedzę w domku : /
    Obserwujemy ?? Ja już : )
    Pozdrawiam ! : )

    OdpowiedzUsuń
  3. ja kompletnie zapomniałam o Prima Aprilis i przypomniałam o tym sobie gdy w radiu o tym mówili

    OdpowiedzUsuń