Dzisiaj był drugi dzień rekolekcji. Są nawet w porządku, chociaż niezbyt lubię śpiewania tych wszystkich piosenek. Mimo to, ksiądz jest sympatyczny i ma poczucie humoru.
Zaczęłam pisać opowiadanie pod tytułem "Masked people". Może wstawię na bloga pierwszą część już wkrótce. Nic nie zdradzam, zobaczycie sami, o czym to jest:-)
Słuchajcie, chciałam napisać o moim uzależnieniu. Otóż uwielbiam SŁODYCZE, jak masa innych ludzi. Lecz ja jem ich za dużo. Nie mogę się powstrzymać i najpierw wkładam np. czekoladkę do buzi, a potem myślę. Staram się powstrzymywać, ale to niełatwe. Nie chcę być gruba, poza tym słodycze są niezdrowe- dlatego też zawsze obiecuję sobie: "Od dzisiaj ograniczam słodkości".
Niestety-często to nie skutkuje. Macie może jakiś pomysł, jak mogłabym zostać głucha na błagalne wołania cukierków, czekolad, czekoladek, lizaków, gum, ciast, ciastek i innych słodyczy "Proszę, zjedz mnie!"? Jeśli tak, piszcie. Ja będę dalej się starała.
Teraz mam bloga razem z Marielką- "Nasze książki" (coczytamela.blogspot.com). Proszę wchodzić i oczywiście komentować:-)
Pozdrawiam,
P.
A to smakowite zdjęcia
fajne :)
OdpowiedzUsuńFajny blog. Chcoalabym byc obserwatorem ale nie mas takiej obcji. Zapraszam rowniez do obserowania mojego bloga. http://wiiiikiiii.blogspot.com
OdpowiedzUsuńJak się zakłada taką opcję? Bo, przyznam szczerze, za bardzo się na takich sprawach nie znam...
UsuńTak, ja mam identyczny problem. Nie potrafię odmówić sobie kilku cukierków dziennie :)
OdpowiedzUsuńZapraszam : http://alessa-alessa17.blogspot.com/