środa, 13 marca 2013

Boję się jutra...

Czemu? Z tego powodu, że jutro mam akcję sprawdzającą z matematyki.
Jutro z matematyki, w przyszłym tygodniu z polskiego, w maju z historii i przyrody, będzie też podobno druga akcja z angielskiego (jedną już pisaliśmy) tylko nie wiem kiedy.
Mam piątkę z matmy, ale nie przepadam za tym przedmiotem. Dodatkowo, często gdy jest praca domowa, odrabiamy ją całą rodziną, bo nie umiem zrobić jakiegoś zadania, mama też nie umie, tata też, trzeba dzwonić do kogośtam jeszcze...
Boję się odrobinę. Oceny ze wszystkich akcji są wpisywane, więc wiecie... Lekki stresik jest. Jednak mam bardzo dużo czasu- 90 minut (!!!). To dlatego, że w tym roku piszę z dyslektykami. Zawsze pisałam z, hm, jakby to nazwać... Normalnymi? Jakoś to dziwnie brzmi, ale teraz nic innego nie przychodzi mi do głowy. Więc zawsze pisałam z "normalnymi". Nie mam dysleksji, mam dysgrafię. Polega to na tym, że mam problemy z  ładnym charakterem pisma. Bywało, że ktoś nie mógł się rozczytać w tym co napisałam.Dysgrafię stwierdzono u mnie dopiero w tym roku szkolnym.
Jednak zaliczono mnie do dyslektyków. Nie wiem, czy cieszyć się, czy martwić. Chyba cieszyć? W końcu mam naprawdę dużo czasu i mam zamiar to dobrze wykorzystać.
O ściąganiu nawet nie myślę. Uważam to po prostu za bardzo nieuczciwe. Poza tym, jeśli będę całe życie ściągać, niczego się nie nauczę. A jak wy uważacie? Może macie inne zdanie?

Post dosyć krótki, ale o czym pisać za bardzo nie było. Chciałam tylko wam opowiedzieć o akcji.
Następna notka będzie dotyczyła pewnej pisarki.
Pozdro,
POLA

4 komentarze:

  1. Dasz radę! o książkach?
    Ps:chcesz pisac ze mna mój blog

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój email-marielusiap@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzisiaj połowa klasy doczepiła się do tego, jak napisałam temat, tymczasem gdy mój kolega napisze cel lekcji, to nikt nic nie powie, chociaż on to bazgrze jak kura pazurem ;-; Cóż poradzić na zwykłą złośliwość?
    Pozdrawiam, kotołaczka02

    OdpowiedzUsuń