poniedziałek, 14 października 2013

Dzień nauczyciela

Witajcie, kochani czytelnicy!
Przede wszystkim bardzo dziękuję za komentarze pod ostatnim postem! Może dla niektórych dziewięć to mało, dla mnie to mega duża liczba! Dodatkowo wszystkie komentarze na temat, zero takich typu "fajny blog, obserwujemy?" To dla mnie naprawdę ważne:-)
Zanim przejdę do głównego tematu posta, chciałam poinformować Was, że na blogu pojawiła się zakładka "Moja twórczość". Będę tam wstawiać opowiadania i ogólnie prozę. Dzisiaj wstawiłam "Noc rusałek". Zajrzyjcie, skomentujcie;-)
Dzisiaj wolne! Nie ma to jak wolny poniedziałek... Ale oczywiście nauczyciele nie byliby sobą, gdyby nam nie zadali...
No właśnie. Nauczyciele. Kpi się z nich, nie szanuje się ich pracy, stale na nich narzekamy. A to naprawdę ciężki zawód, wymagający cierpliwości. Ostatnio prowadziłam lekcje wuefu- uczyłam dziewczyn zumby. Tylko osiem osób (nie licząc mnie) na naszym profilu. I co? To było straszne! W ogóle się nie starały, miały mnie gdzieś, wygłupiały się, miały uwagi co do mojego układu. Aż się we mnie gotowało. Naprawdę podziwiam nauczycieli za to, że nie dostają załamania nerwowego na zajęciach. Często przecież gadamy, rozrabiamy, nie słuchamy...
 
Owszem, są nauczyciele niefajni. Niesprawiedliwi, złośliwi...
U mnie w szkole nauczyciele są jednak naprawdę w porządku. Wymagający, ale żartują, gadają dużo z nami, potrafią się wyluzować, prowadzą lekcje w fajny, ciekawy sposób, dużo można się od nich nauczyć. Mam nadzieję, że u was też są tacy- wiadomo, że nawet ukochany przedmiot może stać się znienawidzonym przez złego nauczyciela.
Za rok idę do gimnazjum i mam nadzieję, że tam też spotkam fajnych nauczycieli. A z okazji ich dnia, życzmy im samych dobrych i grzecznych uczniów (tylko czy to możliwe?).
Ja raczej nie nadaję się na nauczycielkę...Brakuje mi cierpliwości. I raczej nie mam powołania.
A oto dwa teksty, które przeszły w naszej szkole do historii:
PANI(sprawdza obecność): Czy jest ktoś, kogo nie ma?

PANI: A co wy namalowaliście chłopcy? To ruiny Troi, tak?
CHŁOPCY: To jest TROJA proszę pani...
Tak więc nieraz jest wesoło. 
A wy? Moglibyście być nauczycielami? Lubicie swoich belfrów? Daliście im coś z okazji Dnia Nauczyciela?
Znacie "Matura to bzdura"? To jest super! Niektóre pytania, które zadaje przechodniom Kuba Jankowski są bardzo proste, a ludzie... Nie znają odpowiedzi. Można się pośmiać, ale też załamać głupotą ludzi. Polecam!!!
Pozdrawiam,
POLA

6 komentarzy:

  1. Miałam kiedyś podobną sytuację - prowadziłam matmę w 1 dzień wiosny. I było strasznie. Wszyscy mieli mnie gdzieś! Dlatego ja szanuję nauczycieli. Chyba,że zanudzają. Albo są niesprawiedliwi, ale to już inna bajka!

    Skom? http://madame-carmelle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. O jejku! Oglądałam ten program i faktycznie można się załamać... Najgorszy to był ten w zielonej bluzie...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja szanuje nauczycieli! Próbują nam przekazać wiedzę co jest dla ich mega wyzwaniem! A większość z nich ma poczucie chumoru!
    Obserwuje! Liczę na reważ! :)
    http://rosanne-dreams.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja w życiu nie mogłabym być nauczycielem... za nerwowa jestem ;)
    a z okazji Dnia Nauczyciela rozdawaliśmy nauczycielom "ordery uśmiechu", ale aby je dostać musieli wypić kubeczek kwasku cytrynowego. Ich miny - bezcenne! :)

    http://waysaboutme.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. zawsze szanowałam nauczyciela, postawiłam siebie na jego miejscu
    i stwierdziłam ze na pewno nie dałabym rady wytrzymac tak jak oni ;)
    poza tym mam świetnych nauczycieli! moze nie wszystkich ale niektórzy są super ;)
    znam matura to bzdura widziałam nie raz ;)
    świetny blog ^^
    buziaki ;*
    ayuna-chan.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń