piątek, 20 września 2013

Wakacje w Toskanii cz.3

Cześć!
Dziś kolejna część zdjęć z Toskanii, ostatnio się nie pojawiały.
W środę od rana do południa odpoczywaliśmy na plaży. Raz byliśmy w morzu i skakaliśmy przez fale, pływaliśmy, itd. a raz leniuchowaliśmy na leżakach.
Wieczorem pojechaliśmy do małej miejscowości Borgo a Mozzano. Chcieliśmy zobaczyć opisany w przewodniku most-Ponte del Maddalena, zwany też mostem księżnej Matyldy z Kanossy lub... Diabelskim mostem. Legenda mówi, że na dzień przed oddaniem mostu w użytkowanie budowla uległa zniszczeniu. Objawił się wtedy diabeł i zaproponował,że w jeden dzień odbuduje most, w zamian za duszę osoby, która pierwsza wejdzie na most. Zgodzono się. Lecz biskup, któremu wszystko wyjawiono, przechytrzył diabła. Pierwszą wypuścił na most świnię. Diabeł z wściekłości próbował wyrwać most z wody. Nie udało mu się, ale jeden z łuków budowli jest rzeczywiście wygięty do góry. Zobaczcie sami:-)
BORGO A MOZZANO





 Na tym zdjęciu niebo cudownie odbija się w wodzie.
W czwartek pojechaliśmy do Florencji gdzie był dziki tłum turystów i nie mogliśmy wejść do żadnej galerii, muzeum, itd. ponieważ wszędzie stalibyśmy w, nie przesadzam, trzy, cztero godzinnej kolejce. Dodatkowo był okropny upał. 
FLORENCJA
 
 Florenckie lody-było tak gorąco,że roztopiły się zanim kelner doniósł.




Na Piazza della Signoria.


 
Kopia rzeźby Michała Anioła "Dawid".


 
Na tym najsłynniejszym florenckim placu jest mnóstwo pięknych rzeźb.



 
W mieście

 
Słynna,cudowna kopuła katedry Santa Maria del Fiore.

 
Dzwonnica.

 
Wejście do katedry

 
Znowu kopuła.

 
Ozdobne wejście do katedry.

 
Ostatnie spojrzenie na katedrę.

 
Byliśmy strasznie głodni, więc zaszliśmy do... Hard Rock Cafe! To był mój pierwszy raz!

 W środku-zdjęcie niestety niewyraźne. 


Scena Hard Rock Cafe, na której oczywiście robiliśmy sobie pełno zdjęć!
Autentyczna gitara Flei z "Red Hot Chilli Peppers"! (bardzo lubię ten zespół).

Gitara Metalliki!
To należało do Królowej Popu.
Stroje Rihanny i Johna Bon Joviego.

Najlepsze na koniec! Spodnie mojego idola!!! 
Dzieło na chodniku.
Zmęczeni upałem, dzikimi tłumami, obżarci hamburgerami i rozczarowani trochę tym,że nie weszliśmy tam, gdzie chcieliśmy wejść, opuściliśmy Florencję.
W następnej części (ostatniej!) zdjęcia z Elby i Pizy.

2 komentarze:

  1. Super *.*
    Coraz bardziej ci zazdroszczę tego wyjazdu, szczególnie historia tego mostu mnie urzekła!
    :D

    OdpowiedzUsuń
  2. No wiesz co! Pokazujesz zdjęcia Toskanii podczas roku szkolnego. Dopiero zaczęło mi się podobać w szkole,, a teraz chcę Wakacje:)!

    OdpowiedzUsuń