wtorek, 12 listopada 2013

Wielki powrót blogerki, która wymądrza się o patriotyźmie oraz Versatile Blogger Award

Cześć, Kochani!
Wiem, wiem, wiem- sporo czasu nie pisałam. Bardzo się zaangażowałam w mojego bloga (wejdźcie koniecznie, KLIK), miałam bardzo dużo nauki i bardzo mało czasu wolnego, a także moja kreatywność gdzieś zniknęła i kompletnie nie miałam inspiracji.
Ale teraz wróciłam! Cieszycie się? Nawet jeśli nie, to założę, że tak i przechodzę do dalszej części posta:-D
Wczoraj było święto niepodległości. Co roku chodzę na parady, które bardzo lubię, ale w tym roku nie poszłam- w sumie zawsze jest to samo;-)
Dziś w naszej szkole był apel i konkurs międzyklasowy na śpiewanie pieśni patriotycznej. Apel według mnie bardzo się udał, był refleksyjny i taki jak należy. Tylko, że klasa, która go organizowała, miała jeden mikrofon i było trochę zamieszania, ale to taki drobiazg. Zawsze na apelach czy przedstawieniach zdarzają się problemy techniczne, chyba mamy po prostu pecha. Jeśli chodzi o pieśni patriotyczne, to my śpiewaliśmy "Rotę". Wyszło nam fajnie, ale niezbyt wybitnie. Nawet nie mieliśmy ustalonego ustawienia i ustawiliśmy się "na chama". Ale wyszło spoko. Bardzo lubię "Rotę", to piękna, taka trochę agresywna pieśń.
 
No właśnie, patriotyzm... Takie wzniosłe, piękne i popularne ostatnio słowo. Polacy ostatnim czasy na potęgę produkuję filmy o II Wojnie Światowej, Lechu Wałęsie, Powstaniu Warszawskim, itd. Podoba mi się to, super, że teraz się o tym przypomina. Zanim powiecie, że Polska jest beznadziejna i kiedy skończycie osiemnaście lat to w ogóle opuścicie kraj, bo tu jest tak do kitu, to wyobraźcie sobie...
  • mapy Europy, bez Polski. 
  • mnóstwo krwi, zmasakrowane ciała polskich żołnierzy, którzy walczyli po to, aby dać wam wolność
  •  szkoły, w których musicie mówić po niemiecku albo rosyjsku, nawet modlić się czy rozmawiać nie możecie po polsku
  • bunt uczniów przeciwko takiej nauce i kary za to
  •  zakazy uczenia się polskiej historii, języka ojczystego, czytania literatury naszego kraju
  • łapanki i wywożenie do obozów koncentracyjnych
  • komunizm panujący w naszym kraju, brak wolności
  • cmentarze pełne żołnierzy poległych za ojczyznę
A na koniec pomyślcie, ile ludzi zginęło, abyście mogli żyć w wolnym, bogatym kraju, używać zachodnich przedmiotów, uczyć się prawdziwej historii naszego kraju i polskiego języka, wychowywać się bez okrucieństw wojny, normalnie żyć.
Oczywiście nie twierdzę, że nie można wyjeżdżać na zawsze za granicę. Można, jasne! Ale nie należy zapominać o tym, kim się jest, z jakiego jest się kraju. Bądźcie dumni z tego, że jesteście Polakami, drodzy czytelnicy! Kochajmy Polskę i jako dorośli godnie ją reprezentujmy oraz dbajmy o nią! Wiem, ile jest kawałów o Polakach, wiem, że nawet my sami żartujemy ze swoich rodaków (ale tak po chamsku) i dużo narzekamy na nasz kraj. Ale pamiętajcie, że to my, ludzie, tworzymy naród i starajcie się być jak najlepszym przykładem na to, że JESZCZE POLSKA NIE ZGINĘŁA i jest naprawdę cudownym państwem, a będzie jeszcze lepszym. To my w końcu jesteśmy pokoleniem, które w przyszłości będzie decydować o losach państwa.
***
Zostałam znowu nominowana do Versatile Blogger Award. No to co, jeszcze raz biorę udział w zabawie!
Nominowały mnie aż dwie blogerki: Zuzza i Malagoga.
Oto zasady:
1. Musisz podziękować blogerowi na jego blogu.
2. Pokazać na swoim blogu nagrodę.
3. Napisać 7 faktów o sobie.
4. Nominować 15 innych blogerów.
5. Poinformować ich o tym na swoich blogach.
Od razu uprzedzam, że w następnym poście nominuję blogerów, bo teraz zwyczajnie nie mam czasu, mama wymownie patrzy na zegarek, a ja nadal przy kompie...
7 FAKTÓW O MNIE
1. Jestem straszną gadułą. 
2. Bardzo często gestykuluję podczas mówienia.
3. Jestem niesamowitą romantyczką, a przy tym jestem rozważna. Czyli tytuł książki "Rozważna i romantyczna" świetnie  do mnie pasuje:-)
4. Ostatnio zakochałam się w bohaterze mojego opowiadania, na tym moim blogu o herosach. Tak intensywnie wymyślam jego dialogi i o nim myślę, że sama jestem nim zauroczona, tak jak moja bohaterka! Ten chłopak oczywiście nie istnieje, sama go wymyśliłam.
5. Kiedyś marzyłam o psie wilczurze, który by mnie bronił.
6. Nigdy nie bałam się jeździć windą, ale ostatnio jakoś dziwnie się czuję, gdy wjeżdżam na czwarte piętro.
7. W przeciwieństwie do wielu młodych ludzi, lubię szpinak, jest smaczny:-D
                                                                                                  

5 komentarzy:

  1. Nie wytrzymałabym bez mówienia po Polsku ;-; Szanuję, ludzi, którzy oddali swoje zycie za kraj ;)

    palyna-paulina.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
  2. Szanuję i kocham Polskę, ale wkurzają mnie politycy, którzy ten kraj zepsuli (grzecznie mówiąc) i pseudopolacy, którzy tylko mówią, że są Polakami, a zachowują się jak skończone chamy. Byłam niedawno w Szkocji i gdy byliśmy na wycieczce, niedaleko nas, na ławce siedzieli dwaj młodzi chłopacy w wieku około trzydziestu lat i pili piwo. I mówili po polsku, chyba o seksie i co drugie słowo to było okropnym przekleństwem. Nie dziwić się więc, że z tym kojarzymy się innym narodom.
    Płakać mi się chce, gdy wszyscy mają gdzieś Akowców, ułanów i wszystkich, którzy polegli. Chyba najbardziej Tusk mnie wnerwił. Jest Kaszubem, a chce związki partnerskie legalizować i jego właśni rodacy z niego szydzą.
    Ogólnie nie wierzę w przepowiednie, ale wejdź na:
    http://niewiarygodne.pl/kat,1031979,title,Zobaczyli-Polske-wielka-i-potezna-Z-takim-mocarstwem-liczyc-beda-musieli-sie-wszyscy,wid,16024656,wiadomosc.html
    http://niewiarygodne.pl/kat,1031979,title,Przewidzial-wojny-Holokaust-i-Jana-Pawla-II-Wedlug-jego-wizji-wkrotce-staniemy-sie-potega,wid,16019402,wiadomosc.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja ogólnie kocham Polskę, ale czuję się tutaj coraz bardziej zniewolona. Nie przez Liberum Veto, komunizm czy brak mojego kraju na mapie, tak, jak to bywało kiedyś, ale przez to, że w Polsce mało kto znajduje jakiekolwiek perspektywy. A najgorsze jest to, że praktycznie wszystkim Polska kojarzy się z kibolami i manifestacjami typu zamieszki niepodległościowe :/
    I taki jest nasz kraj. Chcemy być Polakami, a sami się zakuwamy w kajdany.

    Skom? http://madame-carmelle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się z Tobą. Co prawda niewiele razy byłam na jakichś marszach czy paradach, ale doskonale odczuwam tą atmosferę choćby na meczach.Każdy traci głos za swoich rodaków. Kocham Polskę i nie zamierzam się stąd wynosić. W końcu nasi przodkowie walczyli, oddawali życie po to, aby kolejnym pokoleniom żyło się lepiej, a my mamy się teraz na nich wypiąć, być wobec tego obojętni? Wielu moich znajomych chce po studiach wyjechać za granicę i trochę mnie to irytuje, gdy z takim zaangażowaniem i sympatią opowiadają o innych krajach, przeklinając Polskę. I to mnie chyba najbardziej uderza. Pominę już to, że w telewizji w Dzień Niepodległości nie mówiło się raczej o powstańcach, ważnych osobach, które ratowały nasz kraj, a o kibolach i łobuzach, którzy nie wiedząc co to szacunek wyszli na ulicę i się zabawiają.

    Pozdrawiam :)
    Torrens

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo kocham Polskę, lecz i tak mimo to chciałabym w przyszłości mieszkać za granicą... Oj widać jest wiele takich strasznych gaduł jak ja : )
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie : )

    OdpowiedzUsuń