piątek, 26 sierpnia 2016

Tuscan Sunset

Bo tytuł po angielsku to plus dziesięć do fajności. 

Dzisiaj post z niewielką ilością tekstu, za to z dużą dawką radosnej, fotograficznej tfurczości z pięknego Półwyspu Apenińskiego.
W te wakacje znowu byłam w środkowych Włoszech, na pograniczu Toskanii, Umbrii i Marche. Pewnie słyszeliście, że ostatnio w okolicach tego regionu było trzęsienie ziemi. Wielka tragedia, aż trudno uwierzyć...

Zdjęcia powstały na  wzgórzach poza murami miasta Cortona i stanowią połączenie Toskanii i zachodu słońca, czyli dwóch absolutnie zachwycających zjawisk. Widok, skąpany w złotym, a potem różowym blasku, zapierał dech w piersiach i mam nadzieję, że udało mi się uchwycić magię tej wyjątkowej chwili.


 
  


 



 
   

 


 Te chmury wyglądają dla mnie jak dwa księżyce, jeden duży i już trochę podstarzały, a drugi młody i silny. Jeśli macie inne pomysły, zachęcam do dzielenia się!


Trzymajcie się ciepło!
P. 

12 komentarzy:

  1. Ej, te zdjęcia są śliczne. Takie klimatyczne. Zachody słońca to cuda.
    Księżyce też są super :D Mogłyby być ilustracją jakiejś książki dla dzieci. O księżycach.
    O ja.
    Napisz książkę dla dzieci o księżycach! Zbijesz na tym fortunę, ziom. Ja bym przeczytała.
    Hołd składa
    B.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ej, taka książka byłaby spoko. Ej, serio. Napisałabym coś takiego. Weno, dodaj mi skrzydeł!:D
      Hołd oddaje,
      P.

      Usuń
  2. Zdjęcia na prawdę piekne. Najbardziej urzekła mnie trzecia fotografia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak pięknie! :D Cudne są krajobrazy Włoch. Chciałabym, kiedyś zwiedzić Rzym, Wenecję i Florencję. Pierwszy z księżyców wygląda jak znak euro, albo jak taki znaczek, który jest na wszystkich produktach... Oznacza on chyba, że jest zgodny z normami UE, ten czarny takie "e". xD

    OdpowiedzUsuń
  4. No nieźle :) zdjęcia bardzo klimatyczne tak samo jak miejsce - niezwykle urokliwe

    OdpowiedzUsuń
  5. Zazdroszczę ci wyjazdu do Włoch. Ja w te wakacje, jeśli chodzi o zagranicę, byłam w Czechach w górach. Może za rok wybiorę się do Chorwacji.
    Świetne zdjęcia, jejka, nic dodać, nic ująć :)
    Pozdrawiam
    Kaktusowy Sad KLIK

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak, słyszałam o tym, ale wciąż nie mogę uwierzyć w rozmiar tej tragedii. Ogólnie dużo ostatnio słyszę o śmierci - w bloku mojej babci wydarzył się dziwny, osobliwy dramat - kobieta spadła z siódmego piętra. Policja jeszcze nie ustaliła, w jaki sposób to tego doszło. Trudno uwierzyć, by było to samobójstwo, gdyż ta pani miała dwie dorosłe córki i męża, z tego co pamiętam to jeszcze wnuki, więc miała dla kogo żyć. Z drugiej strony nie mógł być to raczej wypadek, gdyż - według sąsiadów - nie było na balkonie żadnego stołka, na którym pani mogłaby się zachwiać. Tak też czekamy na ostateczny wyrok policji.
    A zdjęcia piękne, aż żal, że jutro pierwszy września. Te wakacje tak szybko mi zleciały w tym roku! Ach, uwielbiam wzgórza porośnięte lasami, to tak malowniczo wygląda! A te chmury urocze, świetny pomysł z tymi księżycami, aż się uśmiechnęłam :)
    Pozdrawiam i życzę więcej wspaniałych pomysłów! kotołaczka02

    OdpowiedzUsuń
  7. Przedostatnie i przed przed ostatnie zdjęcia fajnie, że są koło siebie! Nie wiem, które lepsze! ;D

    Tyż mam parę fotek z Krety, ale raczej nie ze słońcem. W każdym razie - stej tjun! ;))

    OdpowiedzUsuń
  8. Zanim zabiorę się za przeczytanie tego postu, aż muszę o czymś wspomnieć. Właśnie dowiedziałam się z komentarza jaki zostawiłaś na moim blogu, że dopiero kończysz gimnazjum i doznałam szoku. Jesteś tak dojrzałą osobą, że byłam pewna, że jesteś w moim wieku lub nawet starsza :))

    Pogranicze Toskanii i Umbrii to moje dzieciństwo, rodzice zawsze planowali wakacje w tych rejonach rok w rok i Włochy to już mój drugi dom ;) Uwielbiam te okolice, zdjęcia cudne, rozpływam się nad nimi :)) Tak, to co się zdarzyło we Włoszech to wielka tragedia... Najpierw Madera, na której byłam dwa miesiące temu, teraz Włochy, które odwiedziłam jeszcze w sierpniu. Wyjątkowy żal to we mnie wzbudza...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, dziękuję... bardzo mi miło:)
      Ooo, to właściwie dorastałaś we Włoszech! Zacna rzecz, to niesamowity kraj.
      Tak, ostatnie wydarzenia są naprawdę smutne...

      Pozdrawiam!
      P.

      Usuń
  9. Te tytuły po angielsku, wiem coś o tym! :D
    Wow, zazdroszczę pobytu we Włoszech. Co prawda mam tam rodzinę, ale nigdy jeszcze nie byłam. Zdjęcia naprawdę zapierające dech w piersiach. Chciałabym zobaczyć to na żywo.
    Dzięki za komentarz. Dzięki, że znów wpadłaś po tak długim czasie. Szukałam Twojego blog, dlatego tez przybyło Ci jednego obserwatora. ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj tam, przynajmniej tytuł bez błędów :D
    Teraz będę nadrabiać komentarze, bo przez ostatni czas siedziałam w sobie pomorskim, na Mierzei Wiślanej, niedaleko granicy z Rosją i mój dostęp do internetu był dość ograniczony.
    To smutne, co tam się zdarzyło :/ Jednocześnie myślę o tych, którzy stracili cały swój dorobek życia, jak i tych tych, którym już nigdy nie było dane otworzyć oczu i ujrzeć ponownie światła dziennego. Strata ludzka, kulturowa. Takie rzeczy się dzieją i to zaledwie 7 lat po poprzednim dużym trzęsieniu ziemi we Włoszech. Bliskość płyty afrykańskiej nacierającej na płytę euroazjatycką, obszar fałdowań alpejskich i stare budownictwo zrobiły swoje :/
    Zdjęcia są prześliczne. Po prostu nie wiem, co mogłabym więcej napisać. Dla mnie te chmurki wyglądają jak rybki. Albo wydmy. Barchan i paraboliczna. Od prawej do lewej.
    Tak, ja znowu o tym samym.
    Pozdrawiam
    Tutti

    OdpowiedzUsuń