wtorek, 16 sierpnia 2016

Podróż w czasie, czyli Stranger Things

1983 rok, Hawkins w stanie Indiana. Małe, amerykańskie miasteczko w pobliżu elektrowni. Najbardziej dramatyczne wydarzenie z ostatnich lat to incydent, podczas którego sowa zaatakowała fryzurę którejś z mieszkanek, biorąc ją za gniazdo. 
Do czasu, gdy w tajemniczych okolicznościach znika chłopiec. Rozpoczynają się poszukiwania, w których aktywnie uczestniczą matka oraz nieustraszeni koledzy Willa Byersa. Tymczasem w miasteczku pojawia się dziwna dziewczynka o imieniu Eleven, a wraz z nią kolejne mroczne wydarzenia.
strangergif


O pierwszym sezonie ,,Stranger Things", nowego serialu Netflixa było i jest ostatnio głośno, a zewsząd sypią się pozytywne recenzje. Produkcję odkryli moi rodzice i byli tak zachwyceni, że po prostu nie mogłam nie spróbować. Zwłaszcza, że serialową przygodę zakończyłam na ,,Lost" , a moje plany oglądania długich produkcji dawno pokryły się kurzem. Poza tym ,,Stranger Things" nie miał zająć mi wiele czasu, ponieważ składa się z zaledwie ośmiu odcinków.

Za to jakich odcinków!

Skłamałabym, gdybym napisała, że jest to pozycja niezwykle oryginalna i nowatorska. Korzysta z wielu schematów, co zresztą jest zamierzone, bo bawi się popkulturą, o czym zaraz. Jednak te wszystkie oklepane, do bólu używane klisze wykorzystuje w fascynujący, wciągający i świeży sposób. 
Nade wszystko jednak serial ma niewiarygodną atmosferę. Z każdą minutą rośnie napięcie i piętrzy się ilość enigmatycznych zdarzeń. Momentami jest naprawdę mrocznie, więc ludziom o słabych nerwach nie polecam oglądania po zmroku. 
Co ja oczywiście zrobiłam. Na szczęście okazało się, że mam całkiem mocne nerwy (no, powiedzmy), chociaż poduszka ledwo przeżyła nerwowe gniecenie. 
Bynajmniej nie chodzi mi jednak o drastyczne sceny, bo tu ich uświadczycie w małych ilościach, tylko o doskonale zbudowane napięcie. Serial do tego przepełnia niesamowity klimat lat osiemdziesiątych - bohaterowie rozmawiają o ,,X-menach", ,,Władcy pierścieni" i ,,Gwiezdnych Wojnach", grają w ,,Dungeons & Dragons", słuchają The Clash i jeżdżą na BMX-ach. W telewizji leci He-Man, a na ścianie wisi plakat Davida Bowiego. Wyczytałam, że ,,Stranger Things" bawi się popkulturą, wykorzystując elementy na przykład z ,,E.T" czy ,,Poltergeista", tego jednak zbytnio nie wyłapałam, ponieważ nie znam się na filmach z tego okresu, a większości wymienianych inspiracji zwyczajnie nie oglądałam. Za to teraz, gdy mam za sobą serial, bardzo chętnie zapoznam się z kinematografią lat osiemdziesiątych, żeby zobaczyć, co też natchnęło twórców. 


grafika gif, stranger things, and run 

Głównymi bohaterami serialu są dzieci.
I teraz pewnie wiele osób powie ,,Dobra, to ja nie oglądam". Bo umówmy się, bardzo często poziom dziecięcego aktorstwa jest po prostu niski. Miałam więc obawy, zwłaszcza, że u moich krewnych nierzadko leciały polskie seriale, w których każdy nieletni bohater wzbudzał sadystyczne myśli.
Spokojnie, nie tym razem. Dziecięcy aktorzy grają naprawdę świetnie, są naturalni, zabawni i szczerzy. Wrażliwy Mike, cyniczny Lucas, zabawny Dustin i nieśmiały Will tworzą naprawdę zgraną grupę, którą z przyjemnością się ogląda.
No i jest jeszcze Eleven, czy też, jak kto woli, Jedenastka.
Nigdy, może poza Jacobem Tremblayem w ,,Pokoju", nie widziałam tak świetnej gry aktorskiej w wykonaniu dziecka. Millie Bobby Brown w roli niepokojącej dziewczynki wypadła autentycznie, naturalnie i emocjonalnie. W wielu momentach miałam ciarki. Chylę czoła, brawa na stojąco, czapki z głów i tak dalej. Chcę więcej.
Bardzo dobrze grają również dorośli aktorzy, na przykład Winona Ryder w roli matki zagubionego Willa. Przerażona, rozhisteryzowana, ale odważna i zdeterminowana, żeby poznać prawdę. Naprawdę ciekawa postać. Intrygujący byli również prowadzący śledztwo, cyniczny komendant Hopper oraz brat zaginionego, Jonathan. Ten ostatni ma u mnie plusika za pasję do fotografii i słuchanie dobrej muzyki.

 grafika eleven, gif, and stranger things 

Gdybym miała dopasować ,,Stranger Things" do jednego gatunku, miałabym spory problem.
Mamy tu dużo elementów science-fiction, bo nadprzyrodzone zdolności, alternatywne światy, złych naukowców i tak dalej. 
Z drugiej strony jednak, znajdziemy tu również motywy rodem z horrorów i wiele mrocznych scen, podczas których ciarki przechodzą po plecach/człowiek wyskakuje jak chleb z tostera (dziwne porównania zawsze w cenie).
Ale serial ma także coś z kina przygodowego. Grupa przyjaciół (a przy okazji uniwersalny przekaz o sile przyjaźni), niesamowite zdarzenia, spektakularne ucieczki, ratowanie świata/kolegów za plecami dorosłych - doskonale to znamy. Kto z nas nie śnił o nieprawdopodobnej, szalonej przygodzie rodem z filmów czy książek? Opowieść o Eleven, Mike'u i reszcie zgrai nam o tym przypomina.
Doszukamy się tu również elementów dramatycznych. Dla mnie najbardziej tragiczną postacią jest naturalnie Eleven, której po prostu nie da się nie współczuć. Jednak potworne rzeczy przeżywa także wspominana już matka Willa, która rozpaczliwie szuka syna. Aż coś ściska w sercu, gdy patrzy się na jej wysiłki. Okazuje się, że również cyniczny Hopper ma za sobą trudną przeszłość.
Osobiście bardzo lubię taki miks gatunków, a w tym wypadku gra naprawdę dobrze.

grafika gif and stranger things

Fabuła nie jest jakoś szczególnie rozwinięta, mamy w niej sporo naiwności, dziur czy nielogiczności.
Ale wiecie co?
 Zupełnie mi to nie przeszkadza. 
*Pola profesjonalny recenzent*
Serial nie odmieni Waszego życia. Jest po prostu natury czysto rozrywkowej, a braki rekompensują ciekawe, świetnie zagrane postacie, a także dobre dialogi, humor, zaskakujące zwroty akcji, dreszczyk  i zapadający w pamięć klimat. Do tego to swoista podróż w czasie, nie tylko do lat osiemdziesiątych, ale również czasów, w których sami pragnęliśmy przeżywać nierealne przygody.
No i czego chcieć więcej?
Chyba tylko drugiego sezonu.

grafika smile, dustin, and gif 

Dajcie znać co Wy sądzicie o tym serialu, czy w ogóle go oglądaliście, słyszeliście o nim, a może pierwszy raz widzicie ten tytuł? Jeśli znacie jakieś inne warte uwagi pozycje, niekoniecznie seriale, mogą być również filmy, to dzielcie się. Bo trzeba się dzielić.

Cieszcie się resztką wakacji!
P. 


15 komentarzy:

  1. Nie słyszałam wcześniej ni słówka o tym serialu, ale wydaje mi się, że obejrzałabym go z przyjemnością (o ile można nazwać przyjemność kulenie się na łóżku w stresie i strachu - bo tak prawdopodobnie zachowam się w obliczu narastającego napięcia. Ewentualnie zajem problemy jakąś smakowitą przekąską #grubas). Zwłaszcza to, że dzieci są głównymi bohaterami (i jeszcze dobrze grają!) wydaje mi się dość niezwykłe i brzmi obiecująco. No i lubię paranormalne zdolności :P I grupy przyjaciół. I ciekawe postaci. Zatem pewnie zabiorę się za pierwszy odcinek, o ile uda mi się skończyć w przyszłym czasie osławiony Orphan Black (miłość!).
    Zawsze do usług,
    B.
    PS Seriale są fajne. Lubię seriale.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piona, ja też zajadam stres. Niezdrowe, ale kojące:D
      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tym serialu, co w sumie z resztą nie powinno być dziwne - przecież ja prawie w ogóle telewizji nie oglądam. Ale ten zapowiada się całkiem ciekawie - a twoim rekomendacjom wolę już uwierzyć niż jakimś tam blogereczkom, które nie wiedzą, co to znaczy wstawać na piątą do szkoły:) A ja lubię książki i filmy, które trudno zakwalifikować do jakiegoś gatunku - jest w nich po prostu coś takiego... eh, nie potrafię nawet się wysłowić;P
    No, lepiej skończę to moje paplando, bo zanudzę Cię na śmierć!
    Trzymaj się ciepło:)))
    Zosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serial nie leci w telewizji, jest z Netflixa, czyli platformy internetowej z serialami:)
      Obawiam się więc, że nie możesz mi uwierzyć, bo ja również zaliczam się do ,,blogereczek, które nie wiedzą, co to znaczy wstawać na piątą do szkoły", bezczelnie wstaję o siódmej:P
      Trzymaj się również!

      Usuń
  3. Rzadko słyszę o jakichkolwiek serialach amerykańskich, więc i o tym nie wiedziałam, a szkoda... Szkoda, bo po Twojej recenzji serial zapowiada się naprawdę ciekawie. Nie wiem, tylko, czy nie będzie dla mnie za straszny. xD Niestety obejrzę "Stranger Things" chyba dopiero w styczniu, ponieważ na razie jestem na trzecim sezonie "Glee" i chcę najpierw jedno skończyć. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurczę tyle teraz tych seriali polecają :D Ale brzmi bardzo ciekawie i prawdopodobnie się skuszę :) Dokończę tylko "Grę o Tron" i wtedy zabiorę się za coś nowego :) Akurat historia jakby dla mnie, mroczna i z dreszczykiem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam dużo dobrych opinii o tym serialu, więc może kiedyś się na niego zdecyduję. Ostatnio wkręciłam się w Słodkie kłamstewka, mimo że na początku mnie nie przekonywały, to teraz jestem już prawie na bieżąco! No i uwielbiam "Grę o tron", chyba standardowo jak większość osób uważam że ten serial to arcydzieło. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Az wstyd, ze ja jako taka ogromna fanka seriali o tym nigdy nie slyszalam. Wyglada obiecujacy. Moje ulubione na te chwile to zdecydowanie "Gra o tron", "Mr. Robot", "House of Cards", "Narcos" i "American Horror Story" :D
    (W.)

    OdpowiedzUsuń
  7. O widzisz, tak jak u mnie smuciliśmy się z powodu niemożliwości dorównania niektórym autorom pod względem kunsztu pisarskiego, tak u Ciebie możemy się posmucić, że nie rozumiemy tak wielu mrugnięć oka do widza przy popkulturowych smaczkach z ubiegłych dekad. Malutkie człowieczki z klapeczkami na oczkach... ;C

    Zainteresuj się Narcos, może ten kilkuodcinkowy, jednosezonowy serialik Cię wciągnie? Daj sobie dwa odcinki na spróbę! ;)

    A dziecioki fajne, o serialu niezbyt słyszałem, może kiedyś się zainteresuję! ^^,

    OdpowiedzUsuń
  8. 'Lost' to mój ulubiony serial ever! Chyba mam ochotę znowu obejrzeć ostatni odcinek, który widziałam już z kilkadziesiąt razy. Ale ostatnio w ogóle nie mam ochoty na gapienie się w seriale czy filmy, więc raczej odłożę na inną okazję.
    O 'Stranger Things' słyszałam do tej pory same dobre rzeczy, zaznaczyłam sobie do obejrzenia, ale... jakoś nie mam ostatnio ochoty na oglądanie czegokolwiek :/ Więc poczeka sobie chyba trochę w kolejce.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie słyszałam o tym serialu. Jak dla mnie to dobrze, że ma 8 odcinków. Podoba mi się, że jest to emocjonująca historia z dreszczykiem. Choc z drugiej strony obawiam się, czy aby na pewno akurat to przypadło mi do gustu, bo raczej nie należę do osób o mocnych nerwach.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak to się stało, że wcześniej o nim nie słyszałam, skoro jest tak bardzo w moim stylu. Dzisiaj nie śpię tylko oglądam. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale mnie zachęciłaś do tego serialu! Będę musiała obejrzeć, choć czuję, że później będę się bała przejść po ciemku od włącznika śeiatła do łóżka. Mam okropnie słabe nerwy, jeśli chodzi o straszne historie. Ale i tak obejrzę. Pojadę do koleżanki na noc i razem z nią obejrzę. Sama pewnie nie dam rady xd

    OdpowiedzUsuń
  12. Seriale!
    Jak na razie obejrzałam tylko jeden (no, jeden i sześć siódmych, bo nie skończyłam ostatniego sezonu Czasu honoru), ale wiem, że w roku szkolnym powinnam je ograniczyć. Są cudowne, szybko stają się panami twego serca i duszy! (Hiperbola, ale cicho). Chyba, że już są skończone - no, to mogę je obejrzeć, a potem zająć się swoimi sprawami.
    Nie zmienia to faktu, że naprawdę mnie zachęciłaś! Co prawda nie jestem człowiekiem o żelaznych nerwach - nie lubię horrorów, nie lubię się bać, ale co tam!, może spróbuję. Poza tym, dobrze grające dzieciaki - coś, co nie zdarza się często.
    Więc może się skuszę!
    Pozdrawiam i życzę dobrego rozpoczęcia roku szkolnego! kotołaczka02

    OdpowiedzUsuń
  13. Witam Panią! :)
    Po Twojej recenzji zapragnęłam obejrzeć ów twór, bo (o naiwna!) zinterpretowałam go jako coś oryginalnego, pogodnego, dobrego. Nie mam pojęcia skąd wzięło się to "pogodne", ale, no cóż, tak myślałam.
    I moje nerwy najzwyczajniej w świecie tego nie wytrzymują, serio.
    Nie rozumiem ludzi, którzy nałogowo oglądają takie psychologiczno-psychiczne okropności. Nie, nie! Przecież, przecież, przecież to człowieka rozstraja emocjonalnie! Ja się wczoraj (po czwartym odcinku) autentycznie bałam. Inna sprawa, że, oczywiście, wzięłam się za niego po 23:00... xD Kurcze, jak Ty dotrwałaś do 8 odcinka?
    Serial jest ciekawy, oryginalny i pomysłowy, ale przeraża mnie. Uch. No, ale serio zacny.
    I dzieci faktycznie super grają!
    Nie no, jestem pod wrażeniem, ale wczoraj żołądek z nerwów mi się ściskał. Po co to napięcie i dramatyczne sceny, no? ;D

    Pozdrawiam cieplutko :)
    Stasia

    OdpowiedzUsuń