środa, 30 grudnia 2015

Odkrycia i objawienia 2015

Witam Was po świętach, zrelaksowana, obżarta, zmęczona relaksem i jedzeniem, rozleniwiona, a przy tym, co tu kryć, szczęśliwa (po takim urlopie od szkoły nie da się nie być szczęśliwym)!

Kajam się, opowiadania na Kreatywne Spojrzenie nie ma i nie będzie. Nie zabijajcie! W przyszłym miesiącu na pewno się pojawi. Na pewno. Tak.
No właśnie,  w przyszłym miesiącu, czyli w przyszłym roku. Już jutro... Matko, ten czas gna jak głupi. 

Uwaga, teraz nadchodzi czas ckliwej refleksji nad odchodzącym rokiem.
Brace yourselves!
2015 był pod wieloma względami wyjątkowy. Na pewno zmienił się mój charakter, nadal trudny, ale może trochę mniej. Mam trochę inne podejście do świata, mniej idealistyczne i optymistyczne. Nadeszły refleksje egzystencjalne (taaaa...). Przełamałam się pod wieloma względami, pokonałam swój strach przed wspinaczką. Nauczyłam się nowych rzeczy. Zaczęłam robić więcej zdjęć i bardziej się tym interesować. Napisałam całkiem sporo tekstów, oczywiście mnóstwo (większość, uczciwie mówiąc) niedokończonych. Co do tych, które tworzą ładną, zamkniętą całość, to powstało ich około szesnastu, dziewięć można przeczytać na blogu. No właśnie, blog. Chyba też się rozwinął, mimo wszystko. Przybyło czytelników, zmieniła się trochę formuła postów.

No tak, a'propos bloga... Moje postanowienie noworoczne jest takie, aby posty pojawiały się częściej i stały się ciekawsze. Mało tego, chciałabym publikować trochę więcej radosnej tfurczości literackiej, oczywiście głównie w postaci opowiadań. Nie wiem, czy się uda, ale ten, tego... trzeba dążyć do samorozwoju! 

Z postanowień, mam jeszcze plan, który pewnie nie wypali, ale dzielę się nim. Może dzięki temu trudniej będzie mi się z niego wymigać, tego...
Otóż chciałabym stworzyć w końcu coś większego niż dwadzieścia kilka stron, najlepiej, co jest moim marzeniem powieść (ach, jakże to dumnie brzmi). Niektórzy czytelnicy pamiętają, że moim jedynym dłuższym, ukończonym dziełem była ,,książka", tworzona w wieku lat dziewięciu. Występowały tam tak dramatyczne wydarzenia jak ,,toniencie" (słabo mi...) psa, złodziej złapany przez szczura, zaginiona papuga i inne, ekhem, przygody. Ale ad rem, jak to mawia Bukwa. W 2016 roku chciałabym porwać się na dłuższą formę i stworzyć powieść/nowelę, ewentualnie zbiór opowiadań. Nie sądzę, abym chciała ewentualnie napisany twór wydawać, wręcz zdecydowanie nie, po prostu... tak, dla siebie, ewentualnie do opublikowania w internetach. Ale cóż, zobaczymy! Znając moją wytrwałość, a raczej jej brak, będzie ciężko.

Odejdźmy jednakowoż od postanowień i przejdźmy do tematu głównego, czyli...
*werble*
*żałosne budowanie napięcia, chociaż jest to w tytule*
...największych odkryć i objawień roku 2015! Pół żartem, pół serio, przed państwem sześć rzeczy, które odmieniły moje życie albo przynajmniej gusta i horyzonty. 
Zaczynamy!

 grafika night, light, and sky 

QUIZWANIE
 Znajomi, którzy ewentualnie wchodzą na tego bloga (mało ich wprawdzie, ale kilka zerka) pewnie uśmiecha się porozumiewawczo. Ach, cudne Quizwanie!
Jest to gra, którą można ściągnąć między innymi z AppStore (czyli na iPhony i iPady), chociaż nie tylko. Nie jestem wielką fanką gierek, ale Quizwanie... toż to naprawdę było objawienie! 
W dużym skrócie, polega to na quizach, w które bawisz się z przeciwnikami (można zapraszać znajomych albo wybierać losowych rywali). Jedna gra ma bodajże sześć rund, raz Ty wybierasz kategorię (do dyspozycji masz losowe trzy), raz Twój przeciwnik. Kategorie są naprawdę różne- W cyberprzestrzeni, Książki i słowa, Dziki instynkt, Muzyka i hity, Wierzenia i przesądy... Zaletą jest to, że można toczyć kilka gier jednocześnie (maksymalnie osiem).
Nie brzmi to może jakoś świetnie, ale wciąga niesamowicie. Granie w pojedynkę jednak jest niczym w porównaniu z grą w kilka osób (jako jeden zawodnik). Zdarzało się, że w starciu brało udział chyba nawet osiem ludzi (warto tu wspomnieć, że na jednym iPadzie). Ludu, jakie emocje! Większe niż przy mistrzostwach w piłkę nożną. Krzyki, wrzaski, gorączkowe klikanie, ryki radości przy dobrych odpowiedziach... Cóż, Quizwanie zbliża ludzi! A do tego uczy. Same zalety!

LITERACKIE OBJAWIENIA
Ach, nie mogło zabraknąć tego podpunktu! W końcu w tym roku odkryłam między innymi Kurta Vonneguta. Jego twory są specyficzne, bardzo groteskowe, momentami przerażające, ale przypadły mi do gustu. Przeczytałam na razie ,,Matkę noc" oraz ,,Rzeźnię numer pięć" i stanowczo na tym nie poprzestanę.
Z innych objawień... po raz pierwszy sięgnęłam po Rainbow Rowell (recenzję ,,Eleonory i Parka" przeczytacie tu). Jej książki są naprawdę zacne, takie perełki wśród młodzieżówek. Odkryłam również Neila Gaimana. O ile ,,Nigdziebądź" średnio mi się podobało, to ,,Księga cmentarna" już o wiele bardziej. Ma klimacik, zdecydowanie! Gaiman może mnie nie powalił, ale chętnie sięgnęłabym po coś jeszcze jego pióra,  bo mnie zaintrygował. Z innych książkowych odkryć mogę wymienić jeszcze ,,Cienie na księżycu" (ten klimat starej Japonii... absolutnie magiczny), ,,Piaskową górę" i ,,Chmurdalia" (genialne książki, które pożyczyła mi polonistka) oraz trylogię ,,Morze drzazg" (może i nie jest wybitne, ale podoba mi się pomysł na głównego bohatera-intryganta. No i zakończenie pierwszej części- mnie wbiło w fotel). Ach, no i jeszcze! Prawie bym zapomniała. Zaczęłam moją przygodę z Sapkowskim, czytając ,,Ostatnie życzenie". Pierwsza myśl po skończeniu: chcę więcej!

ANIME
W tym roku Kajax w końcu osiągnęła swój cel i wciągnęła mnie w świat japońskich animacji. Opierałam się, nie chciałam, ale o dziwo... niektóre mi się spodobały.
Należy tu zaznaczyć, że absolutnie nie jestem znawczynią, nie, nie, w całości obejrzałam  tylko jedno anime (,,Akatsuki No Yona") i właśnie kończę pierwszy sezon ,,Haikyuu!!". No, oglądnęłam też mnóstwo pierwszych odcinków rozmaitych seriali. Mam w planach zobaczenie ,,Noragami". Pierwszy odcinek kusi, oj kusi! Niedawno też przeczytałam jeden tomik mangi ,,Kuroshitsuji". Całkiem ciekawe, ale kontynuować tej konkretnej serii raczej nie będę, chociaż po inne komiksy chętnie sięgnę. I nawet da się przyzwyczaić do tego czytania ,,od tyłu", czyli od prawej do lewej!
Japońskie animacje są... specyficzne. To na pewno. Reakcje ludzi są bardzo przesadzone, wręcz groteskowe, a humor może wydawać się nam, Europejczykom, po prostu dziwny. Do tego w wielu produkcjach (ale nie wszystkich) pojawiają się wnerwiające, słodkie lolitki. W niektórych bywa drastycznie, co dla nas, przyzwyczajonych do tego, że animacje są dla dzieci, może wydawać się dziwaczne.
Jednak mi anime przypadło do gustu, można wyłowić perełki, w czym specjalizuje się Kajax (która teraz pewnie triumfuje), mistrzyni w podsuwaniu tytułów (tu można znaleźć kilka przez nią polecanych). Mangi i anime przebierają w mnóstwie gatunków, właściwie wszystkich, co było dla mnie pewnym odkryciem - przedtem byłam zupełnym, totalnym laikiem. Teraz wciąż jestem w tym temacie żółtodziobem, ale wiem trochę więcej i mam zamiar obejrzeć czy przeczytać inne produkcje. 
  
Plakacik Haikyuu.

MUZYCZNE OBJAWIENIA
Oj tak, ten rok był w nie bogaty!
O genialnym 2cellos oraz oldschoolowym Postmodern Jukebox pisałam już tutaj (Zaz i Studio Accantus z tego posta znałam już wcześniej), więc rozpisywać się nie będę.
Zespoły takie jak zwariowany Fall Out Boy czy stary (ale jary!) Led Zeppelin, oczywiście kojarzyłam, czasem słuchałam nawet w zeszłym roku, ale dopiero w tym odkryłam ich geniusz i wciągnęłam się w tę muzykę. Fall Out Boy miksuje różne gatunki, a ich kawałki są takie... świeże, z pazurem, świetnie się ich słucha. No i bardzo podoba mi się głos wokalisty. Led Zeppelin - klasyka, oczywiście, która niesamowicie do mnie trafia. Kawałki mają klimacik. 
W 2015 odkryłam również Royal Blood, za sprawą utworu ,,Figure it out"- fajne, mocniejsze brzmienie. Utwór ,,Psycho" Muse (poniżej) szybko trafił do moich ukochanych kawałków, tak jak i ,,Nearly Forgot My Broken Heart" Chrisa Cornella. Mogę słuchać tych dwóch utworów w nieskończoność.
No i Domowe Melodie! Grupa wykonująca muzykę alternatywną, zamiast studia wybierająca własne mieszkanie, podwórko, pomost nad jeziorem. Są tacy szczerzy, radośni i autentyczni. Coś pięknego.


YOUTUBERZY
Oczywiście, wcześniej oglądałam youtuberów oraz w ogóle sporo czasu spędzałam na tym portalu, ale w tym roku moje zainteresowanie YouTubem zdecydowanie wzrosło i odpalam go wyjątkowo często. Dzięki temu też odkryłam sporo moich muzycznych objawień. W każdym razie, zaczęłam (powiedzmy) regularnie oglądać niektórych ludzi, którzy zajmują się kręceniem filmików ,,zawodowo". Do moich faworytów należą danisnotonfire, AmazingPhil (książkę tej dwójki- ,,The Amazing Book Is Not on Fire"- mam nawet w domu i podczytuję), polandbananasBOOKS (nie, nazwa nie ma nic wspólnego z narodowością tej zacnej youtuberki - człon ,,poland" pochodzi od nazwy wody ,,Poland Spring"), czasem zerkam też na Olsikową, a moim najświeższym odkryciem są Sfilmowani. Wszystkich gorąco polecam, oczywiście. Pokazują, że można tworzyć fajne, kreatywne, zabawne filmiki i zdobywać tym sposobem rzesze fanów. Zacna rzecz, która niesamowicie wciąga. No wiecie, coś z cyklu ,,Aaa, tylko jeden filmik obejrzę i zacznę robić matmę"...
Jeden filmik. Bardzo zabawne.

Literatura, muzyka, filmiki, animacje... ach, czymże jest to wszystko wobec niesamowitej, wspaniałej, rozwojowej, uduchowionej czynności jaką jest...

PYKANIE FOLIĄ BĄBELKOWĄ
Lepiej późno, niż wcale, jak to mawiają. Dopiero w tym roku zakochałam się w tak przeze mnie dotąd niedocenianej folii bąbelkowej. Pykanie jest... ach, brak mi słów. Najbardziej wciągające zajęcie świata. Bez tego odkrycia moje życie nie byłoby takie samo. *ociera łzę wzruszenia*

Źródło


No i cóż, to by było na tyle. Pozostaje mi tylko życzyć Wam szczęśliwego 2016, co też skwapliwie czynię: w nadchodzącym roku życzę Wam uśmiechu, wspaniałych chwil, radości, rozwoju, spełnienia marzeń, realizowania celów, robienia tego, co kochacie oraz po prostu... żeby nadchodzące dwanaście miesięcy było jak najlepsze.
Amen.

Do zobaczenia w przyszłym roku!
P.

18 komentarzy:

  1. Jeju, dużo tego!
    Najbardziej spodobał mi się punkt o anime, bo zawsze ciekawiło mnie, co ludzie widzą w tych japońskich kreskówkach, jeśli mogę tak to nazwać. I za każdym razem jak tak myślę, chcę obejrzeć chociaż jeden odcinek, ale nie wiem jakie anime, co, jak, gdzie, i zazwyczaj kończy się na "aa, to potem tam kiedyś zobacze.." I chyba dam sobie postanowienie noworoczne żeby w końcu zobaczyć chociaż jeden odcinek!! :)
    Zostanę na dłużej!
    angelika-akkie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio wypożyczyłam sobie książkę Rainbow Rowell , a dokładniej właśnie "Eleonorę i Parka". O ile lubię klimat i kulturę Japonii, to anime nie przekonywało mnie do siebie, dlatego oglądnęłam parę odcinków i juz przestałam oglądać. Co do muzyki to ja w tym roku również posłuchałam po raz pierwszy 2cellos i studia Accantus.
    Folie bąbelkową zawsze lubiłam. To zdjęcie dokładnie opisuje jak to z nią jest.
    Dużo masz tych odkryć i objawień. Więc życzę,żeby w kolejnym roku też było dużo i udało Ci się napisać dłuższy tekst literacki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczęśliwego Nowego Roku! :) Jej, bardzo optymistyczny post, taki wesoły, przynajmniej ja mam takie wrażenie. :D Fajnie, że nie wymieniłaś odkryć tratatam, tylko je zwięźle opisałaś. Aby następny rok był jeszcze bardziej udany dla Ciebie (mam nadzieję, że zrozumiałaś to nielogiczne zdanie xD)

    OdpowiedzUsuń
  4. Quizowanie to fajna gra - sama w nią kiedyś grałam, ale jakoś później o niej zapomniałam. Dużym plusem jest to, że jest dostępna na wszystkie systemy w smartfonach :)
    "Noragami" jest genialne. Co prawda nadal nie dokończyłam oglądać pierwszego sezonu, ale kiedyś to zrobię!
    Bardzo lubię Olsikową. polandbananabooks mam nawet z subskrybowanych, ale jakoś nie zaglądam na jej filmiki.
    Za każdym razem, kiedy znajdę taka folię, to ją (?) pykam :D
    Szczęśliwego nowego roku!
    Pozdrawiam serdecznie
    Tutti

    OdpowiedzUsuń
  5. Aj, aj, aj, aj (możesz w rytm "aj, aj" nucić jakąś zacną melodię, bo "aj,aj" troszkę będzie!), aj, aj, aj, aj (wskazane przeczytać wszystkie "aj", ja w następnym komentarzu chcę zobaczyć zamiast zwykłego "cześć" słownie wypisaną ich liczbę, przygotuj się, Polu! Brak liczby grozi zerwaniu blogowych komentarzy! 0.o) aj, aj, aj, aj, aj, aj, aj (dobra, to bez sensu, ale co tam!) aj, aj, aj, aj, aj! No, wyżyłam się na dwóch zacnych literkach! Chciałam "aj, aj" podkreślić wspaniałość powyższego posta! Nie wiem dlaczego uderzyła mnie jego wspaniałość, ale jest wspaniały, ot co! Dziękuję Ci za przesympatyczne życzenia! Ja też Ci życzę udanego roku (jeśliby wierzyć przesądom w następnym roku bez przerwy będę Ci pisać komentarze xD), pełnego weny, miłości, radości, bąbelków, klawiatury, opowiadań, nowelek, powieści Twojego autorstwa (postów Stanisławy xD) , odpoczynku, więc i słodkiego lenistwa, wspaniałych ludziów, wspaniałych muzycznych odkryć... no, wszystkiego zacnego! Trzymaj się tam, droga autorko "takiego (nie)zwyczajnego bloga"!
    A teraz do posta przechodzę, znaczy, do jego środkowej części .. Nie znam wymienionych przez Ciebie yotuberów :( W sumie, ja i youtube nie jesteśmy dobrymi przyjaciółmi, ale, ale chyba czas to zmienić! Do dzieła!!!
    - Muszę Ci się pochwalić, że w lutym będę na koncercie Adriana Wiśniewskiego...muachachacha! -
    Polu, czy zabijesz mnie, gdy wyznam, że strzelanie bąbelkami jest dla mnie tylko chwilowym przerywnikiem, ale nigdy mnie tak nie porwało? (tak a propo prawie popłakałam się ze śmiechu na tym podpunkcie! Napisałaś go tak przezacnie, no! ^^ Jesteś kul)
    A teraz będziesz świadkiem zachwytu! Napisałaś aż 19 opowiadań!!! jest to liczba dla mnie nieosiągalna. Piszę może 5 opowiadań rocznie (wiem, wiem, to widać) i dla mnie to niesamowite! Bo ja do jednego opowiadania mam 10 podejść i i tak nie są tak zacne jak Twoje 0.0 Twój geniusz przekracza graniceee.... Ale i tak masz pisać więcej! Chcemy powieści Poli, my - psychiczni fani!
    No, to ja już kończę (jestem fanką quizowania - piątka! Grałam jednak tylko z siostrą ^^)
    Pozdrawiam cieplutko!!!
    Przepraszam, że ten komentarz jest taki nieskładny! Może to przez nadchodzący nowy rok?
    Znowu piszę pod anonimem, muachachacha!

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę się zapoznać z Kurtem, skoro to taki groteskowy twórca, może mnie zaciekawić :)
    ❤ blog

    OdpowiedzUsuń
  7. O kurczę, też uwielbiam tą aplikację z quizami :) A jaki masz nick? :D Może zagramy kiedyś razem? :D

    Pozdrawiam i życzę szczęśliwego nowego roku :)
    www.itakowo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. A więc życzę powodzenia w tworzeniu swojego literackiego dzieła! Ja anime czasami obejrzę jakieś, chociaż ostatni rzadko, głównie dlatego, że koleżanka bardzo się tym interesuje i od czasu do czasu coś poleci :D
    dreams-lunatyk.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszystkim w około wmawiam, że nie mam planów i postanowień na ten rok, a tak naprawdę gdzieś na dnie serca kołacze mi się myśl "napisz w końcu książkę". Książkę piszę już od kilku lat, a nowy rok to nowa i świeża motywacja! :D Wiesz coś o tym, prawda? Oby udało nam się zrealizować te plany! Kochana, wiedz, że postaram się przeczytać cokolwiek napiszesz :) Ten rok był zdecydowanie rokiem zmian :) Faktycznie w sposobie pisania można było dostrzec Twoje zmiany osobowościowe. Wydaje mi się teraz, że nabrałaś pewności siebie i optymizmu :)
    Jeśli chodzi o odkrycia i objawienia... A nie mówiłam, że anime jest genialne?! Szkoda, że mam tak mało czasu i już od dawna nie śledziłam żadnego tasiemca :/ jestem cholernie w tyle... Quizowanie to zdecydowanie gra warta uwagi! Któż w nią nie grał, niech żałuje! O jutuberach nie będę się wypowiadać, gdyż kompletnie nie znam się w tym temacie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja chyba nigdy nie przekonam się do kreski anime, ale nawet chciałam obejrzeć "Haikyuu!", żeby rozumieć arty Virii, tylko że kurka nie mam czasu (dobra, wiem słaba wymówka, ale serio nie chcę zaczynać takiego tasiemca)
    O tak, Dan i Phil!! Z cudownych youtuberów polecam jeszcze przede wszystkim PJa (kickthePJ). To chyba najbardziej kreatywny człowiek na youtubie (może na równi z Jonem Cozartem, ale ja chyba jednak bardziej lubię PJa).
    I ja osobiście kocham Neila Gaimana! "Nigdziebądź" mega mi się podobało, polecam też "Gwiezdny pył" (dosyć głośna i zadziwiająco dobra ekranizacja) oraz "Koralinę" (jej animowana adaptacja jest jedną z moich ulubionych filmów animowanych).
    Moim największym i najcudowniejszym odkryciem są adaptacje klasyków w formie web series. Zwłaszcza "Nothing Much To Do" i "Little Lovely Losers". Ponieważ ta druga seria właśnie się skończyła, to nie mam co ze sobą zrobić i tylko niecierpliwie wyczekuję kolejnej adaptacji sztuki Szekspira, którą planuje ta nowozelandzka grupa ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba cię uwielbiam, dziewczyno!
    Jestem w ogromnym szoku, bo rzadko mi się zdarza gdzieś trafić i stwierdzić - o raju, ta osoba myśli jak ja! Gratuluję ci tego, ale zarazem uspokoję: ja jestem jednak chyba bardziej szurnięta XD
    Uwielbiam takie posty. Serio. Od razu można lepiej poznać człowieka.
    Na Quizowanie ludzie mieli u mnie niezłą fazę, ale mnie jakoś nigdy to nie kręciło... No dobra... Miałam za słaby telefon, by to sobie ściągnąć :,CCC
    Trzymam kciuki, by udało ci się jednak coś dłuższego napisać. Sama marzę o napisaniu, kiedyś, pewnego dnia książki :D
    Anime też odkryłam dopiero w tym roku - siostra mnie zmusiła do obejrzenia jednego... nie pamiętam jak się nazywał, ale byłam w szoku, bo naprawdę się uśmiałam ;)
    Piosenki, które polecasz, zaraz sobie przesłucham :D
    A ja z YouTuberów uwielbiam Pewdiepie - mój mistrz, senpai... I mam nawet jego książkę ('Ta książka ciebie kocha'). Często też słucham piosenek Jasmine Thompson. Kilka lat temu też odkryła Smosh, a ostatnio Superwomen. To moi ulubieńcy ;) Dana i Phila też znam, ale jakoś nie oglądałam jeszcze ich filmików. Muszę to zmienić!
    Hahahha a tym pykaniem folą bąbelkową mnie rozwaliłaś. No ja to odkryłam, jak byłam małym dzieckiem!
    Pozdrawiam!
    nowa-w-hogwarcie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I zapomniałam napisać: moim literackim objawieniem był ,,Cień wiatru" Zafona - polecam z całego serca.
      A Neil Gaimana bardzo chciałabym poczytać. Czytałam, jak na razie jego ,,Gwiezdny pył" - bardzo dobra książka ;>

      Usuń
  12. Ooo, ciekawy podpunkt z anime. Ja już w tym temacie siedzę dwa lata i co prawda jakoś szczególnie wiele serii też nie obejrzałam, ale za to o wiele bardziej przebieram w mangach. Bardzo wciąga, chociaż może to stać się też nieznośną obsesją. :D
    Bardzo fajny gust muzyczny. :)
    Oby następny rok przyniósł Ci więcej takich odkryć! :)
    Pozdrawiam.
    http://ifrit-n.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Dużo tego u Ciebie, widzę.
    Ciekawie to wszystko napisałaś, widać, że sporo się u Ciebie nazmieniało i sporo nowych rzeczy odkryłaś. Dzięki temu postowi sporo się o Tobie dowiedziałam. Całkiem zachęcająco opisałaś anime. Czekam na więcej w tym temacie, bo wiedzę mam zerową, a to ponoć ciekawa sprawa.
    Dla mnie tamten rok też był na swój sposób przełomowy. W końcu zaczęłam odkrywać siebie.
    Wybacz za mizerną długość komentarza - nocne pory mi nie sprzyjają.

    OdpowiedzUsuń
  14. Eleonory i Parka jeszcze nie czytałam ale mam w planach, bo słyszałam dużo dobrego :D A jeśli chodzi o Neila Geimana to znam tylko jego Ocean na końcu drogi i ksiązka choć krótka wywołała na mnie ogromne wrażenie, polecam :> A z Sapkowskim zamierzam się w tym roku bliżej zaznajomić bo znam tylko jego dwa zbiory opowiadań a prawdziwej sagi jeszcze nie zaczęłam nawet :x
    Anime... nigdy nic z tego nie oglądałam, nie czytałam, ale odkąd moja kuzynka w święta przyjechała i tłumaczyła jakie to jest świetne zaczęłam się zastanawiać... do tego TWoje słowa w poście, hmm, chyba najlepiej będzie jak sprawdzę na własnej skórze, tylko nie bardzo wiem za co się zabrać, podobno tyle tego anime jest :O
    Fall Out Boy czy Led Zeppelin dopiero planuję lepiej poznać, bo słyszałam zaledwie kilka utworów i przypadły mi do gustu ;)
    folia bąbelkowa, matko, padłam, leżę ze śmiechu i nie wstaję, hahhaha :D:D:D
    już nowy rok się zaczął ale i tak życzę ci żeby był cudowny i szczęśliwy i żeby dopisywało ci zdrówko i dużo szczęścia tez życzę ! :))
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Większe emocje w quizowaniu, niż w mistrzostwach piłki nożnej? No nie wiem ;>

    Powodzenia w długiej formie, niełatwa rzecz. Wiem, bo nigdy nie napisałem xd Trzeba jednak założyć, że to będzie tak dobre, że, że... wydawcy sami będą się bili o możliwość wydania!!!

    I proszę już nie omijać wyzwań Kreatywnego Spojrzenia!

    Pozdrówki!

    PS: Widzę, że zmieniłaś niczek! I dobrze, to @ na końcu było ciut wieśniackie w internetach jak na rok 2016, ale nie chciałem Ci tego pisać :v

    OdpowiedzUsuń
  16. Wreszcie ktos kto zna Sfilmowanych! Jeeeeej!
    2. Obejrzyj Noragami, jest naprawdę świetne!
    3. Muszę przesłuchać piosenki podanych przez Ciebie zespołów. Muzyki nigdy za mało ;)
    4. Wyskoczyłam właściwie znikąd, bo nigdy wcześniej nie komentowałam twojej Twórczości, ale wiedz, że jestem tu od miesiąca i zostaję!
    Marchewkowa Dama
    PS. Lubisz marchewki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się i zapraszam:D
      Marchewki lubię i to nawet bardzo. Dobra marchewka nie jest zła!;)
      Pozdrawiam!

      Usuń