Trwało to w sumie cały dzień. Stało tam masę namiotów i stoisk z jedzeniem oraz atrakcjami. Były też dmuchane zamki, zjeżdżalnie i konkursy dla maluchów. Jedną z najfajniejszych atrakcji była "Strefa 51"- wchodziliśmy do pomieszczenia (dmuchanego) uzbrojeni w pistolety laserowe i ubrani w tą specjalną górę, kurczę, nazwy nie pamiętam, przepraszam... Dobra, chyba domyślacie się:-)
Oczywiście też obżeraliśmy się równo na tym pikniku- jedzenie smaczne.A upał straszny! Dlatego ukojeniem były zimne owocowe napoje.
Mam zamiar przez najbliższy tydzień lenić się w najlepsze. 14-tego jadę na dwutygodniowy obóz.
Dostałam niedawno od taty płytę Michaela Jacksona- jego pierwszą solową- "Off the wall". Bardzo mi się podoba. Mam już jego cztery albumy. Jestem jego fanką, uważam, że był (niestety BYŁ, a nie JEST) świetnym wokalistą i tancerzem. Dodatkowo wspierał akcje charytatywne i dbał o dzieci, więc za to też go uwielbiam. Jego teledyski też niezwykle mi się podobają. I kiedy był młody, był przystojny i miał piękny uśmiech. W moim pokoju wisi duży plakat z sylwetkami tańczącego Michaela.

Kilka fotek:-)
Więc na tym kończę mojego posta. Dziękuję wszystkim komentującym, za to,że są i piszą (i na temat).
Pozdrawiam,
POLA
Fajny poczatek wakacji :)
OdpowiedzUsuńCo do MJ uwielbiam go!! Mam kilka plyt i swijego czasu byl moim idole, :D
Fajnie masz. Ja do tego czwartku gniję w domu...
OdpowiedzUsuńTeż lubię MJ. Ja niedługo wyjeżdżam :)
OdpowiedzUsuńMój ulubiony wokalista.-Michael Jackson.
OdpowiedzUsuńNajbardziej lubię "Billie Jean"