sobota, 6 lipca 2013

O moich wakacjach i Michaelu Jacksonie

Wakacje zaczęły się dla mnie aktywnie: spędzenie całego dnia u koleżanki, potem pojechanie z nią na sześć dni do domu letniskowego moich dziadków (było świetnie- , a dziś... Dzisiaj zostałam zaproszona na wielki piknik rodzinny, właśnie przez tą samą koleżankę. To było dla pracowników pewnej firmy i osób towarzyszących (jej mama tam pracuje). No i właśnie poszłam tam dziś, wraz z koleżanką, jej mamą, starszym bratem i dziewczyną brata.
Trwało to w sumie cały dzień. Stało tam masę namiotów i stoisk z jedzeniem oraz atrakcjami. Były też dmuchane zamki, zjeżdżalnie i konkursy dla maluchów. Jedną z najfajniejszych atrakcji była "Strefa 51"- wchodziliśmy do pomieszczenia (dmuchanego) uzbrojeni w pistolety laserowe i ubrani w tą specjalną górę, kurczę, nazwy nie pamiętam, przepraszam... Dobra, chyba domyślacie się:-)
Więc tam było strasznie ciemno- tylko białe reflektory. Biegaliśmy i strzelaliśmy do siebie. Każdy miał po dwadzieścia żyć. Ja straciłam dziesięć. Nawet nieźle mi poszło, jak na mnie. Robiłyśmy też z koleżanką zakładki techniką decoupage (piękne! Naprawdę piękne!) i malowałyśmy na naczyniach (straszna była do tego kolejka, ale opłacało się- mój kubek, z napisanymi nazwami miast wygląda naprawdę fajnie). Wstawiłabym zdjęcia, ale nie zrobiłam:-) Zrobię i może wstawię w innym poście.
Oczywiście też obżeraliśmy się równo na tym pikniku- jedzenie smaczne.A upał straszny! Dlatego ukojeniem były zimne owocowe napoje.
Mam zamiar przez najbliższy tydzień lenić się w najlepsze. 14-tego jadę na dwutygodniowy obóz.

Dostałam niedawno od taty płytę Michaela Jacksona- jego pierwszą solową- "Off the wall". Bardzo mi się podoba. Mam już jego cztery albumy. Jestem jego fanką, uważam, że był (niestety BYŁ, a nie JEST) świetnym wokalistą i tancerzem. Dodatkowo wspierał akcje charytatywne i dbał o dzieci, więc za to też go uwielbiam. Jego teledyski też niezwykle mi się podobają. I kiedy był młody, był przystojny i miał piękny uśmiech. W moim pokoju wisi duży plakat z sylwetkami tańczącego Michaela.


 



 
Kilka fotek:-)
Więc na tym kończę mojego posta. Dziękuję wszystkim komentującym, za to,że są i piszą (i na temat). 
Pozdrawiam,
POLA

4 komentarze:

  1. Fajny poczatek wakacji :)
    Co do MJ uwielbiam go!! Mam kilka plyt i swijego czasu byl moim idole, :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie masz. Ja do tego czwartku gniję w domu...

    OdpowiedzUsuń
  3. Też lubię MJ. Ja niedługo wyjeżdżam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój ulubiony wokalista.-Michael Jackson.
    Najbardziej lubię "Billie Jean"

    OdpowiedzUsuń