niedziela, 21 lutego 2016

Powrót do Ligurii

Dzisiejszym postem masochistycznie udowadniam, jak wielkim failem i nieogarem jestem, ale trudno.
Otóż, ekhem... zorientowałam się ostatnio, że w sierpniu napisałam posta o wyjeździe do włoskiej Ligurii. A raczej o części wyjazdu, ponieważ najzwyczajniej w świecie... zapomniałam o tym, że miałam dodać kontynuację (no dobra, na początku zwyczajnie mi się nie chciało, ale potem naprawdę wyleciało mi z głowy).
Fail, Pola, fail... 
Gdy przypomniałam sobie o tym smutnym fakcie, chciałam początkowo dyskretnie sprawę przemilczeć. Weszłam jednak w folder ze zdjęciami i uznałam, że w sumie chciałabym je wstawić, bo widoki piękne, po co mają się kurzyć w dokumentach...
W przeciwieństwie do poprzedniej części, nie będzie to szczegółowy opis, raczej coś a'la fotorelacja z przypisami. Można to też potraktować jako mała porcyjka fotograficznej tfurczości, której dawno, oj dawno tu nie było.

Na pierwszy ogień idą dwa zdjęcia zrobione w podróży, dokładniej na stacji benzynowej w Austrii. Lubię takie kropelki, co pewnie niektórzy już zdążyli zauważtć. Po prawdzie ostrość trochę mi się rozjechała, ale ćśś.



 Tutaj już zdjęcia z Włoch, a dokładniej Alby. Notabene tam mieści się siedziba Ferrero- byłam, widziałam. No dobra, od zewnątrz. Ale widziałam! Zapach orzechów był niesamowity. Ale w każdym razie, piękne miasteczko, naprawdę urokliwe,  z którego niestety mam mało udanych zdjęć. 

  


 

 A oto przed państwem Barolo: mała mieścina słynąca z produkcji wina. Piękne miejsce, mam słabość do takich niewielkich, włoskich miejscowości- są niesamowicie klimatyczne.

  






W sumie najbardziej popularne miejsce w Ligurii to Cinque Terre, czyli pięć miejscowości położonych na skałach nad morzem. Przepiękne miejsce, wprawdzie przepełnione turystami, co trochę utrudnia zwiedzanie, ale co się dziwię...







 

Na parę godzin pojechaliśmy również do Portofino, czyli jednej z najbardziej ekskluzywnych miejscowości wypoczynkowych, popatrzeć sobie na luksus i burżujstwo. W życiu nie widziałam tylu jachtów w jednym miejscu... Ale tak na serio, to naprawdę piękne miasto, a do tego świetne miejsce do spacerowania.

  



Doszłam do wniosku, że chyba lubię robić zdjęcia warzywom (patrz: groszek). Może to dlatego, że są kolorowe, ładne i się nie ruszają. Tak więc będąc na targu, nierzadko celowałam obiektywem w skrzynki z cukinią i pomidorami, mając nadzieję, że ludzie dziwnie się na mnie nie patrzą.


 


 I na dobry koniec bonusik w postaci dość kreatywnego oznaczenia toalety.


Fin!



Pewnie większość z Was już o tym słyszała: przedwczoraj zmarła Harper Lee, autorka znakomitego ,,Zabić drozda". Wiadomo, że nie znałam pisarki osobiście, ale naprawdę zasmuciła mnie ta wiadomość, bo pani Lee pisarką była wielką.
Spoczywaj w pokoju, Harper Lee.

12 komentarzy:

  1. O bogowie, jak tam jest cudownie *.* Za dwa lata mam zamiar wybrać się w podróż po Europie, więc już sobie zapisałam kolejne miejsca na moją listę. Wiem, że KONIECZNIE muszę to wszystko zobaczyć na żywo.
    A tak w ogóle, to muszę Ci całkiem szczerze powiedzieć, że robisz bardzo dobre zdjęcia. Wszystkie ładne i wyraźne, ba, niektóre nawet nadają się do reklam biur podróży ;)
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  2. Strasznie chciałabym pojechać do Włoch. Przepięknie tam jest! ♥
    http://ifrit-n.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam przez chwilę jechać do Ligurii, lecz potem plany zostały zmienione na Rimini :)
    Miałam ostatnio podobno fail, kiedy się okazało, że nie opublikowałam wszystkich zdjęć, które zrobiłam w wakacje... W sumie to po kilku miesiącach trudno napisać coś więcej o odwiedzonych miejscach, więc pozostaje jedynie przemilczeć sprawę braku większej ilości tekstu ładnymi zdjęciami :) A w tej notce zdjęcia jak najbardziej mi się podobają ;)
    Alba! Taka ładna nazwa (wschód słońca)i do tego siedziba tak zacnej firmy :)
    Cinque Terre i Portofino także wyglądają przecudownie!
    Te pomidory wyszły Ci ślicznie :)
    Ten rok nie ma jakiegoś świetnego początku :/ Bowie, Rickman, Lee i Eco :/
    Pozdrawiam
    Tutti

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojejku jak cudownie!
    Ja też uwielbiam te malutkie, klimatyczne mieścinki. W prawdzie we Włoszech nigdy nie byłam, ale bardzo bym chciała. po zobaczeniu zdjęć chyba jeszcze bardziej.
    Tak poza tym to zdjęcia z Cinque Terre są przepiękne :)
    Pozdrawiam,
    Patrycja

    OdpowiedzUsuń
  5. Wielkim failem życiowym to jestem ja. Popełniam błąd za błędem, typowa ofiara losu, której najwidoczniej on nie ma ochoty sprzyjać. Włochy - piękne, od zawsze chciałam tam pojechać, kilka tygodni temu miałam okazje stażu we Włoszech, ale byłam zbyt słaba aby się tam dostać. Mówiłam że fail życia?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. E tam, i tak wszyscy wiedzą, że to ja jestem, mówiąc nieskromnie, królem frajerów tej blogosfery :D
    Zdjęcia Cinque Terrre i Portofino są po prostu boskie! I warzyw także. Gdybym interesowała się bardziej namiętnie fotografią, z pewnością połączyłybyśmy się w pasji uwieczniania na kliszach (?) warzyw właśnie. I kropelki też są zacne. W ogóle Twoje zdjęcia są zacne.
    Kurczę, co tak wszyscy umierają teraz :c
    B.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojj... też mam mnóstwo takich nieopublikowanych kopii roboczych, o których kompletnie zapomniałam. Zdarza się, ale jak widać kiedyś w przyszłości można wrócić do tematu, a ponadto miło powspominać :)

    Kochana, już samymi takimi zdjęciami mogłabyś wziąć udział w konkursie! Myślę, że naprawdę warto, póki jeszcze mała konkurencja! Ponadto nie musisz publikować postów co miesiąc, ale kiedy Ci pasuje i mogą mieć one dowolną formę :) przemyśl to jeszcze! ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem taka niestandardowa, ale słyszłam o Harper Lee i miałam dość duży smuteczek, a teraz jeszcze Umberto Eco... co z tym światem ?
    Ogólnie to zdjecia urocze (moje fotograficzne serce nie czuje oburzenia, co często zdarza jej się w części blogów, bo KADRY SĄ PROSTE! Nic nie jest ucięte i naprawdę wygląda to profesjonalnie...) oj przejechało by się do Włoch :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Włochy są pięęęęękne! Tak jak szesnaste zdjęcie, fajnie (choć klasyczne) ramowanie liśćmi i statek wpasował się w wybrzeże. No miód! Właśnie se uświadomiłem jak bardzo chciałbym gdzieś wybyć na trochę... Też lubię SZCZelać fotki warzywkom, bo mają wyraziste kolory! ;]

    KULTURA & FETYSZE BLOG (KLIK!)

    OdpowiedzUsuń
  10. Każdemu się zdarza, ale fajnie, że jednak wstawiłaś ten post.
    Świetne zdjęcia.

    Pozdrawiam, nataa-natkaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Woooooow! Piękne widoki i świetne zdjęcia (znaczy, zdarzają się w nich tylko "dobre", ale po co o tym pisać...). Hahahaha, bardzo pomysłowe oznaczenie WC, od razu wiadomo o co chodzi. :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Widoki piekne. Mi również podobają się takie małe miasteczka, przynajmniej ze zdjęć. Po prostu mają swój klimat. Zdarza się o czymś zapomnieć i nie opublikować. Mi akurat przypomniało się, że chciałam napisać recenzję książki dobre kilka lat temu i do dzisiaj tego nie zrobiłam, ale pamięć mam całkiem niezłą, więc może się kiedyś pojawi.

    OdpowiedzUsuń